Section 8 2 Creating The News

Creating the News

Tworząc wiadomości [Tworzenie wiadomości?]

There’s no longer any doubt that personal publishing of various stripes is becoming a major trend. The Pew Internet & Amer­ican Life Project found that in mid-2003, slightly less than half of adult Internet users had used the Net to “publish their thoughts, respond to others, post pictures, share files and other­wise contribute to the explosion of content available online.”223 If you added in the under-18 population, no doubt the numbers would rise significantly. While much of what is considered pub­lishing on the Net consisted of trading files, causing some doubters to downplay the survey, the bottom line was that there was an enormous and growing cadre of content creators, some of whom were creating news.

Nie ma już wątpliwości, że publikacje osobiste wszelkiej maści są znaczącym trendem. Pew Internet & American Life Project odkrył, że w połowie 2003 roku nieco mniej niż połowa dorosłych użytkowników internetu (%PRZYPIS: w Ameryce - przyp. tłumacza%) wykorzystywała to medium aby „publikować własne przemyślenia, odpowiadać innym, wgrywać zdjęcia, dzielić się plikami lub w inny sposób uczestniczyć w eksplozji ilości treści dostępnych online” [223]. Gdyby dodać do tego populację nieletnich, liczba bez wątpienia wzrosłaby znacząco. Wprawdzie wiele z tego, co w badaniu uznaje się za publikację online to wymiana plików, przez co niektórzy podważają znaczenie wyników badania. Niemniej bez wątpienia istnieje ogromna i stale rosnąca grupa twórców treści. Niektórzy z nich zajmują się tworzeniem wiadomości [creating news].

The tools of creation are now everywhere, and they’re get­ting better. Musicians can get the near-equivalent of a big recording studio in a package costing only a couple of thousand dollars, or considerably less if they’re willing to make some com­promises. Digital video is becoming so cheap that anyone with the requisite talent can make a feature film for a fraction of what it once cost. The notion of writing on the Web is expanding to include all kinds of media, and there’s little to stop it.

Narzędzia umożliwiające tworzenie można znaleźć wszędzie, do tego coraz lepiej wykonują swoje zadania. Muzycy mogą za kilka tysięcy dolarów kupić sprzęt porównywalny z tym dostępnym w dużych studiach nagraniowych. Lub sporo taniej, jeśli są gotowi uczynić szereg kompromisów. CYfrowa produkcja wideo staje się tak tania, że wystarczy dziś talent, by stworzyć pełnometrażowy film - za ułamek niezbędnych jeszcze niedawno kosztów. Wreszcie idea pisania w Sieci stale rozszerza się i obejmuje nowe rodzaje mediów. Nic nie jest w stanie tego procesu powstrzymać.

The Web can’t compete today—and may not compete in our lifetimes—with live television for big-event coverage. The architecture just doesn’t permit it. But for just about everything else, it’s ideal. Adam Curry, who became prominent as a VJ on MTV and has since been exploring the blogosphere and even newer media,224 envisions “Personal TV Networks” that use the Net in a more appropriate way to deliver video content. In an introduction to a session at a 2004 blogging conference,225 he described it this way:

Jeśli chodzi o wielkie wydarzenia, Sieć [z dużej litery???] nie może dziś konkurować z telewizją. Nie zmieni się to zapewne za naszego życia, gdyż uniemożliwia to architektura sieciowa. Jednak do dowolnego innego celu nadaje się doskonale. Adam Curry, który stał się znany jako VJ w MTV, a następnie badał możliwości blogosfery i jeszcze nowszych mediów [224]. wyobraża sobie „Osobiste sieci telewizyjne”. Sieci takie wykorzystywałyby internet w bardziej odpowiedni sposób, aby dostarczać treści wideo. W trakcie wystąpienia na konferencji o blogowaniu w 2004 roku [225], Curry opisał to zjawisko w następujący sposób:

Since the invention of the video tape recorder, most content delivered via television is created offline and prepared well in advance of its broadcast slot. In many cases a program will have to be cleared through the legal department and be reviewed for network “policies.” And so the program sits in a queue, waiting to be distributed. During this time the pro­gram could be distributed by bike messengers and still arrive on time when you would normally turn on your set as directed by TV Guide. Or…it could be distributed via the Internet. Since big files take a long time to download, a day’s worth of downloading should be time enough. The download can take place at night, when usage of your network and pc is low and, most importantly, you aren’t waiting for it. It’ll “just be there” in the morning.226

Od czasu wynalezienia magnetowidu, większość treści dostarczanych z pomocą telewizji powstaje offline, na długo przed czasem emisji. W wielu wypadkach program musi przejść weryfikację w dziale prawnym, sprawdza się też jego zgodność z „polityką” [policies] stacji. Program tkwi więc w kolejce, czekając na dystrybucję. W tym czasie program ten mogliby rozprowadzać kurierzy rowerowi, a mimo to dotarłby do odbiorcy w porę, w momencie gdy włącza odbiornik po lekturze TV Guide. Lub … można by go dystrybuować przez internet. Ponieważ duże pliki ściąga się przez długi czas, należałoby na to przeznaczyć cały dzień. Można więc ściągać pliki nocą, gdy komputery i sieć są obciążone w małym stopniu, oraz - co istotniejsze - kiedy nie czeka się z niecierpliwością na plik. Rano będzie po prostu na nas czekał.

Hundreds of millions of people in the U.S. and abroad are using camera phones (soon to be video-camera phones) and SMS to share information. Soon, said Larry Larsen, multimedia editor at the Poynter Institute, location will be one of the data points. For example, he told me that if he’s house-hunting, he should be able to visit a location and ask his Treo handheld for all relevant news stories within a two-mile radius. “If the bulk of that includes violent crimes,” he wrote me, “I’m out of there.”227

Setki milionów osób w USA i zagranicą używają aparatów w telefonach komórkowych (które niedługo zostaną wyposażone w kamery wideo) oraz SMSów, by wymieniać się informacją. Niedługo, twierdzi Larry Larsen, redaktor z działu multimediów Poynter Institute [przyp.], położenie użytkownika będzie jedną z dostępnych informacji. Przykładowo, chcąc kupić dom będzie można odwiedzić określone miejsce i zarządać od [handheld] Treo wiadomości o wszystkich istotnych wydarzeniach w promieniu dwóch mil. „Jeśli większość z nich to informacje o brutalnych przestępstwach”, opowiadał, „już mnie tam nie ma” [227]. [jaki jest standard zapisywania zwrotów cytowanych: jakie cudzysłowy, gdzie przecinki i kropki (przed?po?)…]

But how easy will it be to use the tools of creation? Blogs set an early standard, but they’re still relatively crude instru­ments. You still need to know some HTML to make a blog work. In the future, tools need to be drop-dead simple, or the promise of grassroots journalism won’t be kept.

Pytanie jednak, jak łatwo korzysta się z narzędzi twórczych? Blogi dość wcześnie wyznaczyły pewien standard, są to jednak nadal relatywnie prymitywne narzędzia. Trzeba bowiem ciągle znać odrobinę HTML, by blog działał. W przyszłości, narzędzia będą musiały być niesamowicie proste. Inaczej obietnica dziennikarstwa oddolnego się nie spełni.

The reporter of the future—amateur or professional—will be equipped with an amazing toolkit. But reporting is more than collecting facts, or raw data. Rheingold’s smart mobs are mor­phing into a news team of unparalleled reach. Is there depth to match?

Dziennikarz przyszłości - czy to amator, czy profesjonalista - będzie wyposażony w niesamowity przybornik. Jednak dziennikarstwo nie polega jedynie na zbieraniu faktów, surowych danych. Sprytne tłumy Rheingolda przekształcają się w ekipę dziennikarską o niespotykanym dotychczas zasięgu działań. Czy ich dziennikarstwo będzie równie dogłębne?

In Snow Crash,228 a 1991 novel of a post-apocalyptic Amer­ican future, Neal Stephenson offered an image that has stuck with me.
Gargoyles represent the embarrassing side of the Central Intel­ligence Corporation. Instead of using laptops, they wear their computers on their bodies, broken up into separate modules that hang on the waist, on the back, on the headset. They serve as human surveillance devices, recording everything that happens around them. Nothing looks stupider, these getups are the modern-day equivalent of the slide-rule scabbard or the calculator pouch on the belt, marking the user as belonging to a class that is at once above and far below human society.

W opublikowanej w 1991 powieści „Zamieć” [228], dziejącej się w post-apokaliptycznej Ameryce przyszłości, Neal Stephenson przedstawił obraz, który utkwił mi w pamięci. Żygulce [gargoyles] uosabiają wstydliwą cechę Centralnej Korporacji Inwestygacji [Central Intelligence Corporation]. Zamiast korzystać z laptopów, noszą komputery na ciele, rozbite na moduły wiszące u pasa i na plecach, bądź zamontowane na głowie. Służą za ludzkie narzędzia nadzoru, nagrywając wszystko, co dzieje się dookoła. Nic nie wygląda równie głupio jak ich sprzęt, który jest współczesnym odpowiednikiem [slide rule scabbard] bądź etui na kalkulator przymocowanym do pasa. Narzędzia te wyraźnie identyfikują człowieka jako osobę jednocześnie ponad, i wyraźnie poniżej, społeczeństwa ludzkiego.

The gargoyles in the novel aren’t journalists in Stephenson’s vision. They’re more like human personal assistants, with a dual role: recording what’s going on in the environment and then interacting with the network by looking up someone’s face or biography from the Net, for example. In a sense, the gargoyles are web-cams with brains.

[Żygulce ] z powieści Stephensona nie są dziennikarzami. Przypominają raczej ludzkie odpowiedniki [personal assistants], spełniające podwójną rolę - rejestrują, co dzieje się dookoła, a następnie łączą się z siecią, by zidentyfikować czyjąś twarz bądź ustalić jego biografię. W gruncie rzeczy, [żygulce] to kamery sieciowe z dołączonym mózgiem.

“Journalists are supposed to filter information, not just be web-cams,” Stephenson told me. There’s too little respect for the journalistic function when people see it as “a primitive sub­stitute for having web-cams everywhere. No one has time to sift through all that crap.”

„Zadanie dziennikarzy polega na filtrowaniu informacji, nie mogą być tylko kamerami”, powiedział mi Stephenson. Większość ludzi ma zbyt mało szacunku dla roli dziennikarzy, których rozumieją jako „prymitywne odpowiedniki wszechobecnych kamer wideo. I nikt nie ma czasu przesiewać tego bałaganu”.

The sifting process will be handled both by people and machines. The role of the journalist will surely change, but it will not go away. But the role of automated tools will grow.

Przesiewanie będzie zadaniem zarówno ludzi, jak i maszyn. Rola dziennikarzy na pewno się zmieni, ale jest równie pewne, że ten zawód nie zniknie. Niemniej znaczenie narzędzi automatycznych z pewnością wzrośnie.

Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License