Section 7 3 Nonprofit Community Publishing

Niekomercyjne publikacje lokalne

The Melrose Mirror is not a weblog. [189] The web publication, updated the first Friday of each month, resembles a community newsletter more than anything else, but it's a fine example of tomorrow's journalism. "The World Wide Web is not for couch potatoes," the Mirror says on its Welcome page. "It's for people who care and share and are aware."

Melrose Mirror nie jest blogiem [189]. Ten serwis internetowy, aktualizowany w każdy pierwszy piątek miesiąca, przypomina bardziej newsletter społeczności niż cokolwiek innego, ale jest dobrym przykładem dziennikarstwa jutra. „WWW nie jest przeznaczona dla ludzi pasywnych” - napisano na głównej stronie Melrose Mirror „Jest za to miejscem dla ludzi zaangażowanych, gotowych do dzielenia się”

The Mirror was founded in 1996 to serve the community of Melrose, Massachusetts. It is edited by the Melrose Silver Stringers, a collection of senior citizens who've devoted their time and energy to community affairs. The site isn't much to look at, especially when compared to glitzy commercial news sites. It's not interactive. But this is true grassroots stuff, filled with articles and pictures that give its readers a distinct sense of place along with plenty of useful information for their lives and community.

Mirror został założony w 1996 by służyć potrzebom społeczności miasta Melrose w stanie Massachusetts. Jest wydawany przez grupę nazywającą się „Melrose Silver Stringers”. Są to starsi członkowie tej społeczności, którzy poświęcają swój czas by działać dla jej rozwoju. Strona nie jest piękna i nowoczesna, zwłaszcza w porównaniu z klasycznymi serwisami informacyjnymi. Ale stanowi efekt prawdziwej działalności oddolnej - jest pełna artykułów i zdjęć które dają jej czytelnikom poczucie przynależności do konkretnego miejsca. Można na niej znaleźć także masę przydatnych dla mieszkańców Melrose informacji.

The Mirror was the original testing ground for a project started by the Massachusetts Institute of Technology's "News-in-the-Future" Consortium at the famous Media Laboratory. MIT created the web-based software, also called SilverStringer, [190] to make community publishing easier.

Mirror był poligonem dla projektu rozpoczętego przez konsorcjum „News-in-the-Future” działające w ramach sławnego należącego do Massachusetts Institute of Technology sławnego Media Labolatory. MIT stworzył oprogramowanie sieciowe [190] SilverStringer, którego zadaniem jest ułatwienie lokalnym grupom publikowania treści w internecie.

It worked in a big way. "SilverStringer software has been used pretty much around the world by seniors, teens, and children," said Jack Driscoll, visiting scholar and Editor in Residence at the Media Lab and advisor to many of the groups using the software. Besides the United States, countries where the platform has become the basis of grassroots journalism include Finland, Italy, Brazil, Thailand, Ireland, India, Mexico, and Costa Rica. By far the biggest installation is operated by the La Repubblica newspaper in Italy; its "Kataweb" online affiliate [191] uses SilverStringer to help publish some 4,200 online school newspapers.

Oprogramowanie to okazało się strzałem w dziesiątkę. „SilverStringer jest używany praktycznie na całym świecie przez ludzi starszych, nastolatków i dzieci” powiedział Jack Driscoll, członek zespołu Media Labolatory i doradca wielu grup które używają SilverStringer. Poza USA, w Finlandii, Włoszech, Brazylii, Tajlandii, Indiach, Meksyku i Kostaryce platforma ta stała się podstawą dziennikarstwa oddolnego. Największy projekt oparty na SilverStringer to serwis włoskiego dziennika La Repubblica „Kataweb”, w którym publikowanych jest aż 4200 szkolnych gazetek.

Probably the best-known site using the software is Junior Journal, [192] which is run by children from around the world with no adult involvement apart from Driscoll, a former top editor at The Boston Globe, serving as advisor. More than 300 children from 90 nations have worked on Junior Journal in the last five years.

Najprawdopodobniej najbardziej znana strona oparta o SilverStringer to Junior Journal [192], która jest prowadzona przez dzieci z całego świata, bez żadnego udziału osób dorosłych. Jedynym wyjatkiem jest Driscoll, który był wcześniej głównym wydawcą Boston Globe. Więcej niż 300 dzieci z 90 krajów światała pracowało na Junior Journal w ciągu ostatnich pięciu lat.

The Junior Journalists rigorously edit their work, Driscoll told me. Each story has three editors, sometimes as many as five. The process fuels a sense of both responsibility and ethics.

Młodzi dziennikarze w rygorystyczny sposób redagują swoje teksty, powiedział mi Driscoll. Każdy artykuł ma trzech redaktorów, czasami nawet pięciu. Proces wspomaga poczucie odpowiedzialności dzieci i ich zrozumienie dziennikarskiej etyki.

"One kid wrote about a multinational corporation," he said. "The original piece said there was a history of bribery. They checked this out. They [the company] were accused once of bribing an official, but never charged. The kids did the homework"—and ended up toning down the piece.

„Jeden z dzieciaków napisał o wielonarodowej korporacji” opowiada Driscoll „Pierwotny teksty mówił o łapownictwie. Zostało to sprawdzone. Firma o której mowa została oskarżona o przekupstwo urzędnika, ale nie skazana. Dzieci odrobiły pracę domową” - co skończyło się stonowaniem tekstu.

In another case, the staffers vetoed a story that had lyrics from the rap singer Eminem. One young reporter wrote a review with a stanza that contained some offensive content. With some nine-year-olds in the audience, the editors concluded, this wasn't appropriate.

W innym przypadku, zespół redakcyjny zablokował tekst który zawierał fragmenty piosenek rapera Eminema. Jeden z młodych reporterów napisał recenzję, w której znalazły się treści uznane ze obelżywe. Redaktorzy uznali, że dla publiczności składającej się z dziewięciolatków nie jest to odpowiednie.

Few Big Media people will see these kinds of community publications as competitive. But their presence has at least two positive effects. First, it shows people that they can do it themselves. Second, it expands the information pool at a time when Big Media is cutting back on staff and resources. There's also an unmistakable vitality to the Melrose Mirror and Junior Journal that is missing from much of journalism today. Maybe, said Driscoll, these kinds of operations will wake up Big Media. At the least, this style of journalism adds needed voices.

Niewielu ludzi z Dużych Mediów uzna tego typu działalność za konkurencję. Ale obecność publikacji takich jak Mirror czy Junior Journal ma przynajmniej dwa pozytywne efekty. Po pierwsze, pokazuje że ludzi mogą tworzyć media sami. Po drugie, rozszerza zakres dostępnych inforamcji w sytuacji gdy Duże Media tną dostępne środki i ilość zatrudnianych ludzi. Poza tym, serwisy tego typu są w trudny do podrobienia sposób „żywe” - czego nie da się powiedzieć o większości dzisiejszego dziennikarstwa. Może, jak powiedział Driscoll, tego typu działalność obudzi Duże Media. A już na pewno dodaje nowe, potrzebne głosy w dyskusji.

"I see it as an extension of news," Driscoll said. "We're broadening the definition of news as seen through the perspective of average people who have life experience, something to share. It's news anyway you look at it."

„Widzę takie serwisy jako przedłużenie klasycznego dziennikarstwa informacyjnego” stwierdził Driscoll „Poszerzamy definicję tego czym zajmują się media tego typu - może być to dla nas opis jakiejś rzeczy, widzianej z perspektywy zwykłego człowieka dysponującego dużym doświadczeniem życiowym, człowieka który mogą się podzielić czymś, co jest nieznane innym. Niezależnie od tego jak się spojrzy na całą sprawę, zyskujemy coś nowego.”

Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License