Section 5.2. What S New Is Old

To co nowe jest stare

The use of online technologies to organize politically is hardly new. As far back as the early 1980s, the radical right was using bulletin boards to keep people in touch and to spread its message.

Nie ma nic nowego w używaniu technologii internetowych do celów politycznych. Już na początku lat 80tych, skrajni prawicowcy używali elektronicznych biuletynów ogłoszeniowych (BBSów) by rozgłaszać swoje idee i utrzymywać ze sobą kontakt.

Ross Perot's 1992 run for president as an independent had one little noticed but important feature. He proposed "electronic town halls," a concept that apparently stemmed from his founding and running of Electronic Data Systems. The idea didn't go very far, in part because of Perot's mainframe-era understanding of technology: he understood central control, not true grassroots activity. "Had Perot been using today's pervasive technology and literate base (of supporters) would he succeed?" wondered Peter Harter, a former Netscape executive who wrote a law-school thesis on the subject in 1993. "Probably not, as he yanked power and authority away from his volunteers." Yet Perot had still shown the way for subsequent campaigns.

Ross Perot, niezależny kandydat w wyborach prezydenckich 1992 roku miał ważną propozycje – która przeszła niezauważona – by utworzyć „elektroniczne ratusze”. Idea ta najwyraźniej wzięła się z faktu, iż Perot założył i prowadził wcześniej firmę Electronic Data Systems. Jednak nie była to zbyt nowatorska koncepcja – Perot wciąż tkwił w erze technologii mainframe (%PRZYPIS: dużych jednostek centralnych używanych od lat 50tych %) nie zaś działalności oddolnej. „Czy miałby teraz szanse na zwycięstwo, biorąc pod uwagę wszechobecność technologii i ilość wykształconych zwolenników?” – zastanawiał się Peter Harter, jeden z dyrektorów Netscape, w pracy na ten temat napisanej w 1993 „Prawdopodobnie nie, gdyż on i tak systematycznie odbierał władze swoim wolontariuszom”. Jednak kampania Perota wskazała kierunek którym zaczęli podążać inni.

People at the network's edges—using mobile phones, not PCs—helped bring down a corrupt Philippines government in 2001, Smart Mobs [123] author Howard Rheingold wrote. "Tens of thousands of Filipinos converged on Epifanio de los Santas Avenue, known as ‘Edsa,’ within an hour of the first text message volleys: ‘Go 2EDSA, Wear blck.’ Over four days, more than a million citizens showed up, mostly dressed in black. Estrada fell. The legend of ‘Generation Txt’ was born."

Ludzie na krawędziach sieci – używający telefonów komórkowych, nie komputerów – pomogli obalić skorumpowany rząd filipiński w 2001 roku. Autor książki „Smart Mobs”[123], Howard Rheingold napisał „Dziesiątki tysięcy Filipińczyków zebrały się na placu Epifanio de los Santas Avenue, nazywanym Edsa, w ciągu godziny od pierwszych SMSów «Idźcie na EDSA, ubierzcie się na czarno.» W ciągu czterech dni, na tym placu pojawiło się ponad milion osób, w większości ubranych na czarno. Rząd Estrady upadł. Narodził sie legenda «Pokolenia Textu»”

In 2000, America saw the first serious demonstration of the Internet as a fund-raising tool. Republican challenger John McCain raised the then unprecedented amount of $6.4 million online in his campaign against George Bush. McCain lost, but the lessons of his effort weren't lost on the next clutch of contenders. Internet fund-raising had become just one more arrow in the political quiver.

W 2000 roku w Ameryce po raz pierwszy w poważny sposób zastosowano Internet jako narzędzie do zbierania pieniędzy. Republikanin John McCain zebrał wówczas w ten sposób bezprecedensową sumę 6.4 miliona dolarów. McCain ostatecznie przegrał prawybory z Georgem W.Bushem, jednak ta lekcja nie została zapomniana. Internetowe zbieranie funduszy stało się jeszcze jedną bronią w kampanijnych arsenałach.

The 2002 elections were the first to see serious use of weblogs. In that year, Tara Sue Grubb, a resident of North Carolina's Sixth Congressional District, decided to challenge the long-term Republican incumbent, Howard Coble, who hadn't had a serious opponent in years. One of her top issues was Coble's obsequious kowtowing to the wishes of Hollywood's movie studios on the issue of copyright protection. She had no money or visibility, but she had the passion of Netizens who were fighting for fairer copyright laws.

Rok 2002 to początek używania blogów w kampaniach wyborczych. W tym właśnie roku, Tara Sue Grubb z Północnej Karoliny postanowiła wystartować w wyścigu do Senatu przeciwko długoletniemu Republikańskiemu senatorowi, Howardowi Cole, który nie zmierzył się z poważnym przeciwnikiem od lat. Jedną z kluczowych kwestii w tym starciu był uniżony stosunek, z jakim Cole odnosił się do życzeń przemysłu filmowego z Hollywood w zakresie praw autorskich. Grubb nie miała pieniędzy ani nie była znana, jednak po jej stronie stali Internauci walczący o bardziej sprawiedliwe prawa autorskie.

She didn't find those Netizens. They found her, via weblogs and email. And they went into action. Ed Cone, a magazine tech writer and part-time columnist for the News & Record, a leading North Carolina newspaper, introduced Grubb to software developer Dave Winer, who helped her set up a weblog. Grubb's site drew attention from other weblogs and media, including my column. News of her campaign hit Slashdot, bringing thousands of visits to her weblog, plus some money for her campaign fund. By the end of the campaign, the newspaper was quoting her, and Coble had to explain his fealty to the movie industry.

Grubb nie odnalazła tych Internautów – to oni znaleźli ją, poprzez blogi i emaile. A później przystąpili do działania. Ed Cone, dziennikarz piszący o technologii i felietonista na pół etatu w News & Record, jednej z głównych gazet w Płn.Karolinie, przedstawił Grubb Dave’a Winera. Winer, programista, pomógł jej założyć bloga. Strona ta przyciągnęła uwagę mediów - włączając w to mnie - blogerów i innych użytkowników Internetu. Wieści o jej kampanii trafiły na główną stronę Slashdot, dzięki czemu tysiące osób odwiedziło jej bloga, co też przyniosło trochę pieniędzy. Pod koniec wyścigu, cytowały ją gazety, i Coble musiał tłumaczyć się ze swojego zachowania wobec przemysłu filmowego.

It would have been poetic justice if blogs and Grubb's engaging energy had carried the day. The reality was far different. Coble won overwhelmingly, though for the first time in years he'd had to sweat just a little. What mattered most about Grubb's candidacy was the way it formed, a small but pathbreaking Net coalescence.

Sprawiedliwości stałoby się zadość, gdyby energia Grubb i blogi przyniosły jej sukces. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Coble wygrał z przytłaczającą większością, ale po raz pierwszy od lat jego zwycięstwo było chociaż trochę niepewne. To co było naprawdę istotne w kampanii Grubb, to sposób w jaki ta kampania się uformowała i rozwijała, dzięki małej ale pionierskiej społeczności internetowej.


Poprzednia strona <--> Następna strona

block contents

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License