Section 4.3. The Celebrity Blog

Blog gwiazdy

Wil Wheaton is not, repeat not, Wesley Crusher.

Will Wheaton nie jest, powtórzmy, nie jest Wesley Crusherem.

Now in his early 30s, Wheaton isn't a bit sorry he played the role of the brainy but somewhat annoying teenager on Star Trek: The Next Generation back in the 1980s and early 1990s. He's proud of it. But some fans of the show utterly loathed the Crusher character. A once notorious Internet discussion group was called "alt.ensign.wesley.die.die.die"—and the tone of the postings fit the newsgroup's title.

Wheaton, który obecnie ma nieco ponad 30stke nie ma pod żadnym względem wyrzutów sumienia że grał pod koniec lat 80tych i na poczatku lat 90tych inteligentnego ale lekko irytującego nastolatka w serialu Star Trek : The Next Generation. Wheaton jest z tego dumny. Ale niektórzy fani star treka nienawidzą postaci która grał. Powstała nawet, sławna w swoim czasie, grupa dyskusyjna alt.ensign.wesley.die.die.die – i ton wypowiedzi tam zamieszczanych był dobrze oddawany przez jej nazwę (alt.chorazy.wesley.umrzyj.umrzyj.umrzyj).

In 2001, the Pasadena resident launched a weblog, [111] in part to "undo a lot of the misconceptions directed toward me because of the character I played on Star Trek," he said. His online journal mixes intensely personal observations with commentary on modern life, politics, technology, and entertainment. It tells you a lot about who he really is: a thoughtful and intelligent family man, with a bent toward geekiness and political activism.

W 2001 r. ten mieszkaniec Pasadeny zaczął pisać bloga [111], częściowo by jak sam stwierdził „zmienić nieco utarte przekonania i opinie o mnie które były kierowane pod moim adresem ze względu na postać którą grałem w Star Treku” Jego strona internetowa zawiera mieszankę bardzo osobistych obserwacji z komentarzami na temat współczesnego życia, polityki technologii i rozrywki. Blog ujawnia kim naprawdę jest Wheaton: inteligentnym i głębokim rodzinnym człowiekiem, który interesuje się techniką i aktywizmem politycznym.

The blog has become Wheaton's portal into a new career as a writer. And Wheaton has established a new kind of connection with his audience. Call it the Celebrity Blog. And think of it as the evolution from the celebrity as a manufactured product to the celebrity as something more genuine in a human sense.

Blog stał się portalem Wheatona do kariery pisarskiej. I dzięki niemu Wheaton uzyskał nowy rodzaj łączności z jego publicznością. Nazwijmy taką formę komunikacji „Blogiem gwiazdy”. I warto też przyjrzeć się temu zjawisku jako etapowi ewolucji celebryty: od wyprodukowanego „dzieła” do bardziej ludzkiej postaci.

Wheaton's is highly personal. It's helped people get to know him, as opposed to the StarTrek character. (A personal observation: The Next Generation remains by far the best of the many series in the long-running franchise.)

Twórczość Wheatona jest bardzo osobista. Dzięki temu łatwiej go poznać jako osobę a nie postać ze Star Treka (uwaga osobista: serial Następne Pokolenie jest najlepszym ze wszystkich w tym długowiecznym fenomenie, jakim jest Star Trek)

Wheaton was no fan of the Hollywood system that creates stars and spits them out after using them. The blog has reflected that sentiment. "I'd struggled so much as an actor, and felt like I was running out of time to be a successful actor," he said. "I'd done lousy movies to support my family. I started writing about that, the ups and downs, mostly downs—what it's like to be someone whose first half of life is being famous, and the second half, being famous for being famous."

Wheaton nie jest fanem systemu stworzonego przez Hollywood, w którym kreuje się gwiazdy a później - po tym jak zostaną wykorzystane - wypluwa. Widać to na jego blogu „Miałem duże trudności jako aktor, i czułem jakbym miał coraz mniej czasu by osiągnąć w tym zawodzie sukces.” powiedział „Grałem w słabych filmach by zapewnić byt mojej rodzinie. Zacząłem pisać o tym, o wzlotach i porażkach, głównie o porażkach, o tym jak to jest być sławnym przez połowę życia i przez drugą połowę być sławnym z tego powodu że jest się sławnym”

Nor is he a fan of the Hollywood trade press, to put it mildly. "I'm cynical about entertainment press," he said.

Wheaton nie jest też fanem - eufemistycznie rzecz ujmując - prasy branżowej w Hollywood „Jestem bardzo cyniczny jeśli chodzi o tego rodzaju dziennikarstwo”

"I don't think the press on the whole is truly objective with researched, hard-hitting journalism. It's basically an extension of the studio publicity machine." When new films are released, there's lots of coverage, but hardly anything negative, because writers who express skepticism tend to lose their access in the future.

„Nie sądzę, żeby było to naprawdę ostre, dobrze przygotowane dziennikarstwo. To jest w istocie rozszerzenie maszyny PRowskiej studiów filmowych. Gdy ma miejsce premiera nowych filmów, dużo się o nich pisze. Ale rzadko są to negatywne rzeczy, ponieważ ludzie wyrażający swój sceptycyzm zwykle są odcinani od swoich źródeł informacji.”

And while the trade press won't beat up on popular actors, Wheaton said, "they'll beat up on me all the time because I'm a minor celebrity. What am I going to do, threaten? I don't have a publicist."

Jak twierdzi Wheaton „Podczas gdy prasa branżowa nie krytykuje znanych aktorów mnie krytykują cały czas ponieważ jestem mało znacząca gwiazdą. Co mam zrobić, zacząć grozić? Nie mam rzecznika prasowego”

He recalled an Entertainment Weekly story about blogs. "The writer was snotty and dismissive and condescending," he said, taking some quotes "totally out of context, and portrayed me in a really negative light. In the grand scheme I could care less. It's just lazy journalism. But everyone in the entertainment industry read it. So perception is important."

Wheaton wspomina tekst Entertainment Weekly o blogach „Autor był arogancki, pełen lekceważenia i poczucia wyższości”, dodając że wtedy „niektóre cytaty wyrwał całkowicie z kontekstu, i przedstawił mnie w naprawdę złym świetle. W ogólnym rozrachunku trudno mi się przejmować takimi rzeczami. To po prostu leniwe dziennikarstwo. Ale każdy w przemyśle filmowym przeczytał ten tekst. Wrażania są ważne”

"In a situation like mine, having a blog is useful," Wheaton said, "because it allows me to get my story out."

„W mojej sytuacji, przydaje się prowadzenie bloga” powiedział Wheaton, „ponieważ daje mi to możliwość przedstawienia mojego punktu widzenia”

He lost his passion for acting and found a new one in writing. The blog has spawned one book, Dancing Barefoot, [112] and another was on the way in early 2004. He was making a living from his writing, an enormously satisfying turn of events. (Disclosure: Wheaton's new publisher is also the publisher of this book. He was self-publishing when I first wrote about his blog in my newspaper column.)

Przestał pasjonować się aktorstwem i odnalazł nowe powołanie w pisaniu. Jego blog przyczynił się do powstania książki pt. „Tańcząc boso”, a druga publikacja była na początku 2004 r. w drodze. Wheaton zaczął zarabiać na życie dzięki pisaniu, co było niezwykle satysfakcjonującym rozwojem wydarzeń. (Gwoli ścisłości: wydawca nowej książki Wheatona jest także wydawcą tej publikacji. Wheaton gdy napisałem o nim po raz pierwszy w moim tekście prasowym publikował sam)

Wheaton has been using computers much of his life. He's conversant with the Web's current programming languages of choice, he's an advocate of open source software, and he uses the Linux operating system at home. He's also taken up some causes dear to the hearts of many in the tech community, such as reform of the copyright system that has been tilted so drastically toward copyright holders and against customers and users. He's a strong supporter of the Electronic Frontier Foundation (EFF), which fights for liberties in a digital era; he stirred up the crowd at a 2002 EFF fundraising event with a rousing call to arms against industry abuses and an endorsement of EFF's mission.

Wheaton używał komputerów przez większą cześć swojego życia. Zna współczesne internetowe języki programowania, jest zwolennikiem ruchu open source i używa Linuxa w domu. Także włączył się w poparcie wielu spraw kluczowych dla środowiska „technicznego” jak na przykład reforma prawa autorskiego które tak drastycznie wspiera właścicieli praw kosztem użytkowników i konsumentów. Wheaton mocno popiera także Electronic Frontier Foundation (EFF) która walczy o wolności w erze cyfrowej. Poruszył tłum swoim przemówieniem na fundraiserze (%PRZYPIS: wydarzeniu/imprezie podczas której zbierane są pieniądze na dany cel, zwykle mniej lub bardziej polityczny - przyp. tłumacza%) EFF w 2002 r. w którym wygłosił emocjonalny apel o walkę z nadużyciami w branży i poparł misję EFF.

Writing a weblog like his carries a responsibility. Authenticity matters. Lots of his readers "feel they know me, which is weird," he said, citing an email that had just arrived when we spoke in mid-2003. The correspondent mentioned an incident in his book, which Wheaton calls "a love letter to my wife." As Wheaton recounts the story, the couple was on a Santa Barbara street as it began to rain. He opened an umbrella. "She grabbed the umbrella, closed it, and said, ‘Let’s walk in the rain,'" he recalled. "I wrote about it. It was definitely sappy. I'm head over heels for my wife and have been for eight years."

Pisanie tego typu bloga to odpowiedzialne zajęcie. Ważna jest autentyczność. Wielu czytelników „czuje że mnie zna, co jest dziwne” powiedział mi autor, cytując w czasie naszej rozmowy w połowie 2003 r. mail który właśnie nadszedł. Autor mail wspomina wydarzenie z książki które Wheaton nazywa „listem miłosnym do mojej żony”. Gdy Will spacerował z żoną na ulicy w Santa Barbara, zaczęło padać. Otworzył parasol ale jego żona wzięła go i zamknęła, po czy m stwierdziła „idźmy w deszczu”. „Napisałem o tym. Bylo to bez dwóch zdań sentymentalne.” po czym dodał „Jestem zakochany po uszy w mojej żonie i jesteśmy razem od ośmiu lat.”

Wheaton's online correspondent wanted him to understand something: "He said, ‘We read this for your honesty, and if we find out this is being written by some clever writer, we’ll all feel betrayed.'"

Autor wspominanego maila chciał żeby Wheaton coś zrozumiał. Napisał „Czytamy Twój blog gdyż piszesz bardzo szczerze, i jeśli okaże się ze całość jest literacką fikcją, wszyscy poczujemy się zdradzeni”

"They always say to write what you know," said Wheaton. "That's really good advice."

„Oni zawsze mówią żebym pisał to co wiem” powiedział Wheaton „To naprawdę dobra rada”


Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License