Section 11 2 The Copyright Cartel

Kartel Praw Autorskich

Article I, Section 8 of the Constitution gives Congress the power to "promote the progress of science and useful arts, by securing for limited times to authors and inventors the exclusive right to their respective writings and discoveries."

Artykuł I dział 8 konstytucji daje Kongresowi władzę, aby „popierać postęp nauki i sztuk użytecznych przez zagwarantowanie na określony czas praw autorskich i praw do wynalazków.

I won't go into the historical details of copyright law (Lessig's writings, in particular his book Free Culture: How Big Media Uses Technology and the Law to Lock Down Culture and Control Creativity, [290] are a good place to learn more.) But, it's safe to say that today's situation has perverted the Founders' intent, and it looks as though the situation could get much worse.

Nie będę wchodził w szczegóły historyczne praw autorskich (książki Lessiga, szczególnie jego „Wolna Kultura: W jaki sposób wielkie media wykorzystują technologię i prawo, aby blokować kulturę i kontrolować kreatywność.” [290] są dobrym miejscem, aby dowiedzieć się więcej.) Ale bezpiecznym jest powiedzieć, że dzisiejsza sytuacja nadużywa założenia Założycieli, i wygląda na to, że będzie się ona znacznie pogarszać.

What's important to understand is how the very notion of copyright has changed since the Founders first enshrined it in the Constitution. Originally intended as a bargain between creators and the rest of us, it has become an instrument of harsh, absolute control. Balance has disappeared.

Istotnym do zrozumienia jest jak bardzo pojęcie prawa autorskiego zmieniło się, odkąd Założyciele po raz pierwszy ochronili je w Konstytucji. Początkowo zamierzone jako kompromis między twórcami i resztą nas, stało się ono instrumentem surowej, absolutnej kontroli. Równowaga zaniknęła.

By law and tradition, copyright laws gave rights to users of a copyrighted work, not just to the work's creator. For example, scholars could quote from copyrighted works in order to create new works. This is the notion of "fair use"—to use a small portion of another's work as part of a new work. Fair use has expanded in recent times to include, among other things, making personal backups of software and time-shifting television programs (recording a show to watch it later). But the forces of control have moved the line. They believe fair use is something that can be granted only by the copyright holder if he or she (or it, in the case of a corporate holder) is willing to grant fair use—and the law, when new technology comes into use, increasingly supports their position.

Poprzez prawo i tradycję, prawo autorskie dawało uprawnienia użytkownikom dzieł objętych tym prawem, nie tylko twórcy dzieła. Na przykład, uczeni mogli cytować dzieła objęte prawem autorskim, aby tworzyć nowe prace. To jest pojęcie „uczciwego użytku” - używanie małej części pracy kogoś innego jako części nowego dzieła. Uczciwy użytek rozrósł się ostatnimi czasy i obejmuje, między innymi, tworzenie osobistych kopii zapasowych oprogramowania i programy telewizyjne typu Przesunięcie w czasie (time-shifting) (zapisanie programu tak, aby móc obejrzeć go później). Ale siły kontroli przesunęły granicę. Wierzą one, że uczciwy użytek to coś, co może być podarowane jedynie przez posiadacza praw autorskich, jeśli on lub ona (lub ono, w przypadku posiadacza instytucjonalnego) chce na taki użytek pozwolić – a prawo, gdy nowa technologia wchodzi w życie, coraz bardziej popiera ich stanowisko.

But the whole point of fair use is to define a zone of use that copyright holders don't specifically authorize, and may even oppose, but which is legal anyway. Siva Vaidhyanathan, director of the undergraduate program in communication studies in New York University's Department of Culture and Communication, tells the story of the author who wrote a scholarly book about country music but didn't quote any lyrics. The author's skittish publisher, fearing lawsuits from copyright holders even though use of such quotes would plainly have fallen under fair-use guidelines, decided it wasn't worth the trouble to get permission; hence, the book was published without all the lyrics she wanted to use. [291] To turn fair use into the exclusive realm of authorized uses is to remove fair use almost entirely. We'll come back to this crucial point later in this chapter.

Ale cały sens uczciwego użytku opiera się na zdefiniowaniu strefy użytku, której posiadacze praw autorskich nie autoryzują specjalnie, której mogą nawet się przeciwstawiać, ale która i tak jest legalna zgodnie z prawem. Siva Vaidhyanathan, dyrektor programu studiów na studiach komunikacji na Wydziale Kultury i Komunikacji Uniwersytetu w Nowym Jorku, opowiada historię autorki, która napisała naukową książkę o muzyce country, ale nie zacytowała żadnych tekstów. Przewrażliwiony wydawca tej autorki, obawiający się pozwów sądowych ze strony posiadaczy praw autorskich nawet, jeśli takie cytaty całkowicie mieściłyby się w granicach uczciwego użytku, zdecydował, że nie warto fatygować się o pozwolenie; w związku z tym, książka została wydana bez jakichkolwiek tekstów, jakich autorka chciała użyć[291]. Przekształcenie uczciwego użytku w wyłączną dziedzinę użytków autoryzowanych jest usunięciem go prawie całkowicie. Powrócimy do tego istotnego punktu później w tym rozdziale.

One of the keystones of "intellectual property" is that a work goes into the public domain after what the Founders defined as "limited times," which allowed a copyrighted work to pass into the public domain so others might freely build upon it. "Limited times" were first defined as 14 years but have been progressively extended by Congress at the behest of copyright holders such as Disney. What were once 14-year terms have now been extended to the life of the author plus 70 years, or 95 years when a copyright is held by a corporation. By amazing coincidence, copyright terms seem to get extended every time Mickey Mouse comes close to entering the public domain, which means that nothing is going into the public domain anymore. This is a double-barreled heist by the copyright holders. They're stealing from our common heritage in order to protect a few valuable works. And they're thwarting innovation.

Jednym z kamieni węgielnych „własności intelektualnej” jest to, że dzieło przechodzi do domeny publicznej po, jak zdefiniowali to Założyciele, określonym czasie, który pozwala pracy objętej prawem autorskim przejść tam po to, aby inni mogli tworzyć na jej podstawie. Określony czas najpierw zdefiniowano jako 14 lat, ale był on ciągle wydłużany przez Kongres pod naciskiem posiadaczy praw autorskich takich jak Disney. To, co kiedyś trwało 14 lat, zostało przedłużone do długości życia autora plus 70 lat, albo 95 lat, jeśli prawa posiada korporacja. Zaskakującym zbiegiem okoliczności, okres praw autorskich wydaje się wydłużać za każdym razem, gdy Myszka Miki zbliża się do wkroczenia do domeny publicznej, co oznacza, że nic już do niej nie przechodzi. To jest podwójna napaść ze strony posiadaczy praw. Okradają oni nasze wspólne dziedzictwo po to, aby chronić parę cennych dzieł. I hamują innowacje.

If the rules and enforcement regimes that apply today had been applied in the 1930s, Walt Disney might never have been able to create Mickey Mouse, which was a derivative work based on other people's creations. And Victor Hugo is surely spinning in his grave at the way the Disney empire of today took The Hunchback of Notre Dame and turned that story into a children's cartoon. But his work had entered the public domain, and new art was the result.

Jeśli reguły i reżimy przymusu, które obowiązują dzisiaj zostałyby wprowadzone w latach 30-tych XX w., Walt Disney mógłby nigdy nie stworzyć Myszki Miki, która była pochodnym dziełem opartym na twórczości innych osób. A Victor Hugo na pewno przewraca się w grobie widząc sposób, w jaki dzisiejsze imperium Disney'a przeistoczyło Dzwonnika z Notre Dame w kreskówkę dla dzieci. Ale jego dzieło dostało się do domeny publicznej, czego rezultatem była nowa sztuka.

What does this mean for modern grassroots journalism, which relies on people's freedom to use all manner of digital content in all manner of ways? Nothing good.

Co to oznacza dla nowoczesnego dziennikarstwa obywatelskiego, polegającego na ludzkiej wolności do korzystania ze wszelkich rodzajów treści cyfrowej na wszelkie sposoby? Nic dobrego.

Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License