Section 1.4. Out Loud And Outrageous

Na zewnątrz głośno i skandalicznie

Meanwhile, talk radio was also becoming a force, though not an entirely new one by any means. Radio has featured talk programs throughout its history, and call-in shows date back as far as 1945. Opinionated hosts, mostly from the political right, such as Father Coughlin, fulminated about government, taxes, cultural breakdowns, and a variety of issues they and their listeners were convinced hadn't received sufficient attention from the mainstream media. These hosts were as much entertainers as commentators, and their shows drew listeners in droves.

Tymczasem radio oparte na rozmowach także stawało się siłą, chociaż wcale nie nową. Rozmowy w studiu prezentowane były od początku istnienia radia, a audycje z telefonicznym udziałem słuchaczy pojawiły się w 1945 roku. Obstający przy swoim zdaniu gospodarze programów, głównie prawicowi (na przykład ojciec Coughlin), grzmieli na temat rządu, podatków, rozprzężeniu w kulturze i o różnych innych sprawach, którym według ich i ich słuchaczy opinii media głównego nurtu nie poświęcały dostatecznej uwagi. Gospodarze ci byli w równym stopniu artystami estradowymi i komentatorami, a ich programy przyciągały tłumy słuchaczy.

But modern talk radio had another crucial feature: the participation of the audience. People—regular people—were invited to have their say on the radio. Before that, regular people had no immediate or certain outlet for their own stories and views short of letters to the editor in newspapers. Now they could be part of the program, adding the weight of their own beliefs to the host's.

Ale nowoczesne radio mówione [moja propozycja tłumaczenia talk radio, być może ktoś ma lepszą] miało inną niezwykle istotną cechę: uczestnictwo odbiorców. Słuchacze byli zapraszani do wypowiedzenia się na antenie; wcześniej zwykli ludzie nie mieli żadnego bezpośredniego czy gwarantowanego ujścia dla swoich historii i opinii, poza listami do redaktorów gazet. Teraz mogli uczestniczyć w programie i dodać na szali rozważań wagę swoich przekonań do poglądów prowadzącego.

The people making this news were in the audience. Howard Kurtz, media writer for The Washington Post, believes that talk radio predated, and in many ways anticipated, the weblog phenomenon. Both mediums, he told me, reach out to and connect with "a bunch of people who are turned off by the mainstream media." Kurtz now writes a blog-like online column[14] for the Post in addition to his regular stories and column.

The people making this news were in the audience. [Tu nie łapię niestety myśli autora: Ludzie ci……….. byli wśród słuchaczy/odbiorców]Howard Kurtz, zajmujący się tematyką medialną w „Washington Post”, sądzi, że radio mówione poprzedziło zjawisko internetowych blogów i w wielu elementach było ich wczesnym znakiem. Oba te rodzaje mediów - powiedział mi - dotarły do… i połączyły się z „gronem osób zrażonych do mediów mainstreamowych”. Obecnie Kurtz ma blogopodobną rubrykę w „Washington Post”[14], która stanowi dodatek do jego zwykłych artykułów i felietonów.

Talk radio wasn't, and isn't, just about political anger, even if politics and other issues of the day are the normal fodder. The genre has also become a broader sounding board. Doctors offer advice (including TV's fictional "Frasier Crane"), computer gurus advise non-geeks on what to buy, and lawyers listen to bizarre legal woes.

Radio mówione nie było i nie jest miejscem służącym wyłącznie wyładowaniu złości wywołanej polityką, nawet jeśli polityka i inne bieżące sprawy stanowią dla takiego radia normalną pożywkę. Ten rodzaj radia stał się też w wielu dziedzinach czymś na kształt tuby nagłaśniającej [w oryginale sounding board - deska rezonansowa; tuba wydaje mi się odpowiedniejsza w przenośnym znaczeniu, ale może jest coś lepszego?]. Lekarze udzielają rad (tu przykładem jest również telewizyjny serial z życia fikcyjnego doktora Frasiera Cane'a [potrzebny przypis; UWAGA: tytuł serialu to nie „Frasier Cane” - jak mamy tu w oryginale - ale „Frasier”]), komputerowi guru radzą zwykłym śmiertelnikom co kupić, a prawnicy wysłuchują dziwacznych jeremiad związanych z ich dziedziną.

Talk radio gave me another mini-epiphany about the future of news. In the mid-1990s, not long after I moved to California, a mild but distinct earthquake rattled my house one day. I listened as a local talk station, junking its scheduled topics, took calls from around the San Francisco Bay Area, and got on-the-spot reports from everyday citizens in their homes and offices.

Radio mówione dało mi jeszcze jedno małe wyobrażenie o przyszłości serwisów informacyjnych. W połowie lat dziewięćdziesiątych, niedługo po mojej przeprowadzce do Kaliforni, pewnego dnia łagodne, ale wyraźne trzęsienie ziemi szarpnęło moim domem. Słuchałem lokalnej stacji radiowej, która porzuciwszy zaplanowane tematy, odbierała telefony z całego rejonu zatoki San Francisco [potrzebny przypis] i nadawała relacje z miejsca zdarzenia, których źródłem byli zwykli obywatele dzwoniący ze swoich domów i urzędów.


Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License