Section 1.2. From Outside In

Od zewnątrz do wewnątrz

During this time of centralization and corporate ownership, the forces of change were gathering at the edges. Some forces were technological, such as the microprocessor that led straight to the personal computer, and a federally funded data-networking experiment called the ARPANET, the precursor to the Internet. Some were political and/or judicial, such as Supreme Court decisions that forced AT&T to let third parties plug their own phones into Ma Bell's network, and another that made it legal for purchasers of home videotape machines to record TV broadcasts for subsequent viewing.

W tym czasie, czasie centralizacji i własności korporacyjnej, gdzieś na obrzeżach gromadziły się siły [przyszłych zmian] zmiany. Część z nich miała charakter techniczny, na przykład: mikroprocesor, od którego był już tylko krok do komputera osobistego, czy finansowany ze środków federalnych eksperyment tworzenia sieci danych, pod nazwą ARPANET[potrzebny przypis] - pierwowzór Internetu. Inne siły nadchodziły od strony politycznej i (lub) sądowej[?]; należały do nich decyzje Sądu Najwyższego - jedna z nich wymuszała na AT&T[potrzebny przypis] umożliwianie podłączania do sieci Ma Bell[potrzebny przypis] telefonów firm trzecich, inna - legalizowała nagrywanie audycji telewizyjnych w celu ich późniejszego obejrzenia przez właścicieli domowych magnetowidów.

Personal choice, assisted by the power of personal technology, was in the wind.

W powietrzu wisiał osobisty wybór, wspomagany przez osobistą technikę.[dosłowne - IMHO słabe]. Czuło się nadchodzące czasy osobistych wyborów, możliwych dzięki wspomagającym je rozwiązaniom technicznym.[to uważam za lepsze]

I got my first personal computer in the late 1970s. In the early 1980s, when I first became a journalist, I bought one of the earliest portable personal computers, an Osborne, and used it to write and electronically transmit news stories to publications such as The New York Times and The Boston Globe, for which I was freelancing from Vermont. I was enthralled by this fabulous tool that allowed me, a lone reporter in what were considered the boondocks, to report the news in a timely and efficient manner.

W późnych latach 70. XX wieku dostałem mój pierwszy komputer osobisty. Na początku lat 80. natomiast, kiedy byłem początkującym dziennikarzem, kupiłem jeden z najwcześniejszych przenośnych komputerów osobistych, Osborne, i używałem go do pisania i przesyłania drogą elektroniczną artykułów do publikacji w New York Times czy Boston Globe, dla których jako wolny strzelec pisywałem teksty z Vermont. Byłem zafascynowany tym rewelacyjnym narzędziem, które z miejsca uważanego za głuchą prowincję pozwalało mnie, samotnemu reporterowi, przekazywać wiadomości szybko i skutecznie.

The commercial online world was in its infancy in those days, and I couldn't resist experimenting with it. My initial epiphany about the power of cyberspace came in 1985. I'd been using a word processor called XyWrite, the PC program of choice for serious writers in those days. It ran fast on the era's slow computers, and had an internal programming language, called XPL, that was both relatively easy to learn and incredibly capable. One day I found myself stymied by an XPL problem. I posted a short message on a word-processing forum on CompuServe, the era's most successful commercial online service. A day later, I logged on again and was greeted with solutions to my little problem from people in several U.S. cities and, incredibly, Australia. [9]

W tych czasach komercyjny świat online był w powijakach i nie mogłem się oprzeć, żeby z nim nie poeksperymentować. Moje pierwsze oświecenie [natchnienie? - epiphany] dotyczące siły cyberprzestrzeni przyszło w roku 1985. Używałem wówczas edytora tekstu pod nazwą XyWrite, najpopularniejszego wtedy wśród profesjonalnych pisarzy programu tego typu. W erze wolnych komputerów działał on szybko i zaopatrzony był w wewnętrzny język programowania pod nazwą XPL, łatwy do opanowania i niezwykle sprawny. Pewnego dnia pracę utrudnił mi jakiś problem z XPL. Napisałem krótką wiadomość na forum przetwarzania tekstów należącym do CompuServe, najbardziej popularnego ówcześnie komercyjnego serwisu online. Dzień później zalogowałem się ponownie - oczekiwały na mnie rozwiązania mojego drobnego problemu, przysłane przez ludzi z kilkunastu miast w Stanach Zjednoczonych i - niewiarygodne - z Australii[9] .

I was amazed. I'd tapped the network, asking for help. I'd been educated. This, I knew implicitly, was a big deal.

Byłem zdumiony. Skorzystałem z sieci i uzyskałem pomoc. Czegoś się nauczyłem. Podświadomie zdawałem sobie sprawę, że to była wielka rzecz.

Of course, I didn't fully get it. I spent the 1986-87 academic year on a fellowship at the University of Michigan, which in those days was at the heart of the Internet—then still a university, government, and research network of networks—without managing to notice the Internet. John Markoff of The New York Times, the first major newspaper reporter to understand the Net's value, had it pretty much to himself in those days as a journalist, and got scoop after scoop as a result. One way he acquired information was by reading the Internet's public message boards. Collectively called Usenet, they were and still are a grab bag of "newsgroups" on which anyone with Net access can post comments. Usenet was, and remains, a useful resource. [10]

Oczywiście, nie w pełni to rozumiałem. Spędziłem rok akademicki 1986/87 pracując na uniwersytecie w Michigan, który w tamtych czasach był blisko serca Internetu - sieci wówczas jeszcze złożonej z sieci uniwersyteckich, rządowych i naukowych[czy lepiej w liczbie pojedynczej?] - bez próby nawet jego zauważenia. John Markoff z New York Timesa, pierwszy spośród ważnych reporterów prasowych, żeby zrozumieć wartość globalnej sieci, sporo wówczas - w ramach swojego zawodu - korzystał z Internetu, i w rezultacie czerpał stamtąd pełnymi garściami. Jednym ze sposobów, w jaki uzyskiwał informacje, było czytanie publicznych forów internetowych. Znane pod nazwą Usenetu, były i są nadal zbiorem grup dyskusyjnych[potrzebny przypis], wśród których ktokolwiek z dostępem do Internetu może umieszczać komentarze. Usenet był i jest jednym z użytecznych źródeł [10] .

CompuServe wasn't the only way to get online in the 1980s. Other choices included electronic bulletin boards, known as BBS. They turned into technological cul-de-sacs, but had great value at the time. You'd dial into a local BBS via a modem on your computer, read and write messages, download files, and get what amounted to a local version of the Internet and systems such as CompuServe. You'd find a variety of topics on all of these systems, ranging from aviation to technology to politics, whatever struck the fancy of the people who used them.

W latach 80. uzyskanie czegoś online było możliwe nie tylko za pośrednictem CompuServe. Wśród innych możliwości były jeszcze komputerowe serwisy usługowe, zwane BBS-ami[potrzebny przypis]. Ostatecznie skończyły one jako techniczne ślepe zaułki, ale w swoich czasach odgrywały dużą rolę. Łączyłeś się z lokalnym BBS-em poprzez modem swojego komputera, czytałeś i pisałeś wiadomości, ściągałeś pliki i dostawałeś to, co dodano do lokalnej wersji Internetu i systemów takich jak CompuServe. Znajdowałeś tym sposobem różne tematy - od lotnictwa przez technikę do polityki; wszystko to, co przyszło do głowy użytkownikom.

Fringe politics found their way onto the bulletin boards early on. I was a reporter for the Kansas City Times in the mid-1980s and spent the better part of a year chasing groups such as the Posse Comitatus around the Farm Belt. This and other virulently antiestablishment organizations found ready ears amid a rural economic depression that made it easier to recruit farmers and other small-town people who felt they were victims of banks and governments. I found my way onto several online boards operated by radical groups; I never got very deep into the systems because the people running them understood the basics of security. Law-enforcement officials and others who watched the activities of the radicals told me at the time that the BBS was one of the radical right's most effective tools. [11]

Skrajni politycy szybko odnaleźli drogę do forów internetowych. W połowie lat 80. byłem reporterem Kansas City Times i spędzałem najlepszą część roku w pogoni za grupami takimi jak Posse Comitatus[potrzebny przypis] wokół[?] Farm Belt[potrzebny przypis]. Ta i inne napastliwie antyestablishmentowe organizacje znalazły posłuch na ogarniętych kryzysem terenach wiejskich, gdzie łatwo mogły rekrutować farmerów i innych mieszkańców małych miasteczek, którzy czuli się ofiarami banków i władz. Znalazłem kilkanaście forów internetowych prowadzonych przez radykalne ugrupowania; nigdy nie wniknąłęm głęboko w ich struktury, ponieważ ludziom nimi zarządzającym znane były podstawy bezpieczeństwa. Urzędnicy odpowiedzialni za ochronę porządku publicznego i inni obserwujący tego rodzaju działalność powiedzieli mi wtedy, że BBS-y były jednym z najskuteczniejszych narzędzi radykalnej prawicy[11] .


Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License