wpisuję się tutaj i kłaniam się wszystkim użytkownikom strony, a zwłaszcza aktywnym uczestnikom tego przedsięwzięcia.
O sobie nie mam nic specjalnie ciekawego do powiedzenia, może poza tym, że wszelka moja dotychczasowa działalność zawodowa nie była związana z tłumaczeniami, redakcją tekstów, korektą itp.
Prywatnie jednak od lat jestem poprawnościowym maniakiem (przynajmiej jeśli chodzi o język polski - angielskiego na tyle nie znam, żeby teksty w tym języku oceniać) i niespełnionym korektorem; zjawiłem się tutaj raczej pod kątem korekty tłumaczeń. A jako że chciałem zacząć od początku, trafiłem na rozdział pierwszy - moim zdaniem, jak skądinąd wiadomo - taki sobie, jeśli chodzi o jakość tłumaczenia…
Nadal widzę siebie tutaj raczej jako "poprawiacza", a nie tłumacza - szczerze mówiąc, tłumaczę bardzo niechętnie i, gdybym miał tłumaczyć, uczciwie mówię, że nie ręczę za moją wytrwałość. Uwaga: przez korektę rozumiem poprawki nanoszone gdzieniegdzie w tekście tłumaczenia (szyk, styl, czasem zmiana słowa, interpunkcja itp.). To tyle.





