Chapter 10 Here Come The Judges And Lawyers

Nadchodzą sędziowie i prawnicy

Brock Meeks was way ahead of most of us when it came to understanding the power of the Internet as a journalism tool. In 1993, then a reporter for Washington-based Communications Daily, a trade publication, he created a pathbreaking email news wire. He called it CyberWire Dispatch, and for the next several years, he regularly scooped the major media on story after story. [265]

W kwestii rozumienia siły internetu, jako narzędzia dziennikarskiego, Brock Meeks wyprzedził nas wszystkich. W 1993 r., będąc reporterem waszyngtońskiego Communications Daily, magazynu handlowego, stworzył przełomowy serwis e-mailowy, skoncentrowany na depeszach agencyjnych. Nazwał to CyberWire Dispatch, i przez następne kilkanaście lat, regularnie publikował newsy wcześniej, niż główne media[265]. [LR]

But Meeks, now an MSNBC correspondent, has another claim to fame—and this is one he'd just as soon not have. He was, by most accounts, the first Internet journalist to be sued for libel. For all practical purposes, Meeks won the case; he paid nothing to the Ohio company that sued him over his critical report about the company's business practices, though he did agree to notify the company before publishing anything else about it or the man who ran it. [266] Meeks did pay his lawyers, including several noted First Amendment specialists who donated the vast majority of their time. He was lucky, in a sense, because his case drew the attention of people who wanted to protect our rights.

Ale Meeks, teraz korespondent MSNBC, miał kolejne prawo do bycia sławnym - i było to jedno, którego jeszcze dotąd nie miał. Był, na podstawie większości relacji, pierwszym internetowym dziennikarzem pozwanym za pomówienia. Z wszystkich praktycznych powodów, Meeks wygrał sprawę; nic nie zapłacił spółce Ohio, która pozwała go za jego krytyczny reportaż na temat praktyk biznesowych spółki, chociaż zgodził się zgłaszać firmie przed publikacją czegokolwiek innego o niej czy osobie, która ją prowadzi[266]. Meeks zapłacił swoim prawnikom, włączając w to kilku znanych specjalistów First Amendment, którzy podarowali większą część czasu. Miał szczęście, w pewnym sensie, ponieważ jego sprawa przykuła uwagę ludzi, którzy chcieli chronić naszych praw. [LR]

The Meeks case was a warning shot of sorts. It was a reminder that while the Net is a medium that grants great freedom, it doesn't exist in a vacuum. Law applies online and off, and people who intend to practice grassroots journalism need to keep that in mind.

Sprawa Meeks'a była ostrzegawczym strzałem. Była przypomnieniem, że chociaż internet jest medium, które daje dużą wolność, nie istnieje w próżni. Prawo działa w internecie i poza nim, i ludzie, którzy pragną działać w dziennikarstwie obywatelskim, muszą o tym pamiętać. [LR]

This chapter isn't intended to scare anyone away from the Internet. Far from it. Nor should any reader consider this even remotely to be legal advice. To abuse a famous cliché, I'm not a lawyer and I don't intend to play one on these pages. If you need a professional answer to a legal question, please look elsewhere. (This book's accompanying web site, http://wethemedia.oreilly.com, includes links to legal sources.)

Ten rozdział nie ma na celu odstraszyć nikogo od internetu. Jestem od tego daleki. Także żaden czytelnik nie powinien uważać tego za coś więcej niż prawną poradę. Żeby nie nadużywać słynnego pojęcia „kliki”, nie jestem prawnikiem i nie staram się udawać takiego na tych stronach. Jeśli potrzebujesz profesjonalnej porady prawnej, zajrzyj gdzie indziej. (Wspierająca książkę strona internetowa, http://wethemedia.oreilly.com, zawiera linki do źródeł prawnych). [LR]

But it's important to consider some of the legal issues that have arisen in the online sphere. Libel is only one, and it applies not just to people who call themselves journalists but also to commenters in chat rooms. Other questions include copyright, linking, jurisdiction, and liability for what others say on your site.

Ale jest ważne, aby zastanowić się nad kwestiami prawnymi, które pojawiły się w sferze internetu. Pomówienie jest jednym z nich, i nie odnosi się tylko do osób, które nazywają siebie dziennikarzami, ale także do komentujących w chat roomach. Inne niejasności dotyczą praw autorskich, linkowania, jurysdykcji i odpowiedzialności za to, co inni piszą na twojej stronie. [LR]

Poprzednia strona <--> Następna strona

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 3.0 License